Rynek pracownika #01 - czym to się je

Witajcie !
Po świętach i sylwestrze wracamy do normalnego życia, a więc czas na przemyślenia. Mityczny rynek pracownika. Czym jest, dlaczego jest oraz jak to wykorzystać - tego dowiecie się na przestrzeni tej mini serii. A więc do dzieła !

Rynek pracownika to magiczny czas na rynku pracy kiedy to pracowników w danej kategorii jest mniej niż etatów. Da się zauważyć w wielu gałęziach gospodarki, że od pewnego czasu liczba nowych pracowników ciągle spada. Jest to spowodowane wieloma aspektami, które postaramy się przeanalizować. Chciałbym wyłączyć dzisiaj branżę IT, o której opowiem w kolejnym wpisie. Wraz ze spadkiem liczby wolnych pracowników rośnie wartość pracowników obecnie pracujących i mających doświadczenie. Wymusza to powolne, ale jednak podnoszenie płac i konkurencję na tym polu. Bo przecież nie ważne jak dobre kontrakty się ma, jeżeli nie ma nikogo kto by je wykonał.

W większości rynek pracownika dotyczy osób z konkretnym wykształceniem, często technicznym, jak wspomniane wcześniej IT, ale też wiele osób z wykształceniem zawodowym jest ciężkie do zastąpienia. Kto budował czy remontował dom wie jak trudno o dobrą ekipę i jak droga potrafi ona być. Mechanicy, hydraulicy, elektrycy, lekarze, ale też dobrzy handlowcy, negocjatorzy, team leaderowie, managerowie i wiele, wiele innych zawodów jest na wagę złota. I oni mogą dyktować warunki.

Ale nie tylko - pracowników fizycznych czy do prac bez potrzebnego wykształcenia również powoli ubywa. Najwidoczniejsze jest to na budowach czy w sklepach, gdzie poza polakami pracuje wielu ludzi innych narodowości. Jest to szybkie łatanie dziury w zatrudnieniu, ale na dłuższą metę nic to nie da. Rośną zarobki, rośnie konsumpcja, coraz więcej ludzi otwiera biznesy, a ludzi przybywa za wolno, nawet wliczając migrację do Polski. Duży wpływ na to ma również niż demograficzny czy zmniejszenie wieku emerytalnego.

Częstym problemem jest znalezienie nie tyle kogokolwiek, co osoby z odpowiednimi lub pasującymi kompetencjami. Pracownicy wysoko wykwalifikowani w swoim zawodzie często albo są odpowiednio traktowani w obecnej pracy, albo bardzo szybko zmieniają ją w razie problemów. Nie widziałem nikogo z poszukiwaną na rynku wiedzą na bezrobociu, chyba że sam tak chciał (np. zakładanie JDG). Rynek bardzo szybko wyłapuje najlepszych, w zasadzie są oni przyjmowani często po pierwszej/drugiej rozmowie o pracę, a na rynku zostają tylko ci którzy "prawie" pasują bądź nie pasują wcale. Rekrutacja w tych czasach jest bardzo trudna dla pracodawcy, nawet mimo istnienia wielu agencji pośredniczących. Niestety, ale te agencje nie starają się znaleźć dla ciebie najlepszego pracownika, chcą tylko jak najdrożej ci go sprzedać żeby zgarnąć prowizję. Rodzi to często patologie, gdzie pracodawca myśli że zatrudnić osobę np. z 3 letnim doświadczeniem, a pracownik myśli że to stanowisko dla początkującego. Niepotrzebny stres, koszty i zmarnowany czas.

Rynek pracownika istnieje. Już dłuższy czas, powoli przebija się do wszystkich zawodów. To idealny czas dla pracowników i powinni z niego korzystać, bo nie będzie trwał wiecznie. Postępująca automatyzacja i upraszczanie produkcji w końcu zrównoważy brak ludzi. Ale jeszcze nie teraz. Jeszcze chwila jest.

A Ty co sądzisz o rynku pracownika ? Daj znać w komentarzach 🙂 A tym czasem dzięki za przeczytanie i do zobaczenia w kolejnej części poświęconej branży IT.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *